Simon Beckett „Zimne ognie”

Udostępnij

Simon Beckett „Zimne ognie”

Simon Beckett „Zimne ognie”

Simon Beckett to brytyjski pisarz i dziennikarz. Mimo iż pisywał od dawna, sławę zdobył dopiero w 2006 roku, po wydaniu thrillera medycznego „Chemia śmierci”.

Twórczość Becketta znam od kilu lat. Czytałam już „Chemia śmierci”, „Wołanie grobu”, „Zapisane w kościach” oraz „Rany kamieni”. Zarówno te wcześniejsze powieści jak i najnowsza zrobiły na mnie ogromne i niezapomniane wrażenie. Jak do tej pory nie zawiodłam się na autorze, a „Zimne ognie” tylko potwierdziły wybitny talent Beckett’a do pisania thrillerów.

Kate Powell mieszka i pracuje w Londynie. Zrażona poprzednim, toksycznym związkiem omija z daleka wszelkie bliższe kontakty z mężczyznami. Cieszy się ze szczęścia innych par, ale sama nie chce się z nikim spotykać. Zwłaszcza, że poprzedni partner jeszcze nie zrozumiał, że ich związek dobiegł końca już dawno temu i nachodzi Kate w najmniej oczekiwanych momentach. Pewnego dnia Kate zauważa pustkę w swoim mieszkaniu po powrocie z pracy i postanawia coś z tym zrobić. Chce mieć dziecko, ale nie ma zamiaru w tym celu z nikim się wiązać. Szukając dawcy nasienia zamieszcza ogłoszenie w gazecie. I tak poznaje Alexa Turnera. Przyszły kandydat na ojca jest miły, sympatyczny i skromny; wydaje się odpowiednim dawcą. Jednakże wkrótce okazuje się, że mężczyzna nie jest tym, za kogo się podaje. Na jaw wychodzą również jego mroczne sekrety i Kate popada w tarapaty, przez które omal nie traci życia. Musi za wszelką ceną powstrzymać Alexa. Zwłaszcza, że w grę wchodzi bezpieczeństwo nie tylko jej samej, ale i innych niewinnych osób.

„Zimne ognie” to bardzo dobry thriller o niepowtarzalnej fabule. Choć z początku powieść bardziej przypomina literaturę kobiecą ze względu na problemy głównej bohaterki, w połowie przerodziła się w fascynujący i tajemniczy thriller. Autor umiejętnie przedstawił bohaterów i umieścił ich w pełnym zagadek otoczeniu. Problemy głównej postaci opisał tak dokładnie i szczegółowo, że w którymś momencie poczułam jakbym osobiście znała Kate Powell i zaczęłam jej współczuć. Akcja rozwijała się stopniowo a napięcie narastało z każdą kolejną stroną, by pod koniec osiągnąć kryminalne „szaleństwo”.

W stylu autora zakochałam się już przy „Chemii śmierci”, którą czytałam jako pierwszą. I mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ta miłość trwa do dziś. Polecam nie tylko tę książkę, ale i tego pisarza. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Najczęściej przeglądane

Opublikowano 25/08/2017, 12:24 przez Książkowy Świat
marta-reich-sztuki-i-sztuczkiMarta Reich „Sztuki i sztuczki” Marta Reich „Sztuki i sztuczki” Czy sztuka i sztuczka to to samo?  W pewnym sensie tak. Oba pojęcia odnoszą się do...
Opublikowano 24/06/2017, 12:35 przez Książkowy Świat
agnieszka-pruska-zwloki-powinny-byc-martweAgnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Agnieszka Pruska „Zwłoki powinny być martwe” Zwłoki to podstawowy i najważniejszy element kryminału. Bez...
Opublikowano 04/06/2017, 11:59 przez Książkowy Świat
mary-sue-ann-zabojcza-podswiadomoscMary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann „Zabójcza podświadomość” Motyw zabójstw, zwłaszcza brutalnych jest dość często powtarzany w...
Opublikowano 20/05/2017, 12:47 przez Książkowy Świat
carla-mori-krew-pot-i-lzyCarla Mori „Krew, pot i łzy” Carla Mori „Krew, pot i łzy” Czytając „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna podziwiałam autora za odwagę pokazania światu...
Opublikowano 05/05/2017, 15:03 przez Książkowy Świat
grzegorz-wielgus-krzyzowiecGrzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Grzegorz Wielgus „Krzyżowiec” Epoka średniowiecza od zawsze była moją ulubioną. I bynajmniej nie chodzi tu o królewny...